Kontakt

  • adres: Instytut Fizyki
    ul. Uniwersytecka 4 
    40-007 Katowice
  • tel/fax: (0-32) 258-84-31 
  • tel: (032) 359-14-34
  • email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Jesteś tutaj: 7 edycja Granic

Program seminarium - siódma edycja (semestr letni 2011/2012)

  • 7 marca 2012 prof. dr hab. Ryszard Kaczmarek, Zakład Archiwistyki i Historii Śląska, Instytut Historii, Uniwersytet Śląski
    Granice poznania w historii

    Rozważania na temat granic poznania historiografii datują się od momentu, kiedy w ogóle pojawiła się racjonalna, a już nie mityczna, refleksja nad przeszłością. Pierwotnie celem dziejopisa nie było przecież poznanie, przeważały funkcje pragmatyczne: kształtowanie postaw poprzez przykłady przywoływane z przeszłości oraz opowiadanie interesujących historii, czyli ujęcie nie tyle naukowe co literackie. Dopiero wraz z pojawieniem się nowożytnej refleksji naukowej, przede wszystkim w okresie kształtowania się historii naukowej na XIX-wiecznych seminariach akademickich, narodziła się konieczność określenia racjonalnych kanonów prowadzenia badań naukowych. Już wówczas dostrzegano jednak co najmniej trzy podstawowe ograniczenia, którym podlega dziejopisarstwo ze względów metodologicznych: Historia jako nauka ideograficzna w najlepszym wypadku tylko doprowadza do konstruowania ograniczonych w czasie i przestrzeni generalizacji historycznych, nie jest zaś zdolna do tworzenia praw naukowych; Historycy definiując swój przedmiot badań jako „przeszłość” przemilczają, iż ich prawdziwym przedmiotem badań są w istocie tylko źródła historyczne, a więc nie fakty dziejowe tylko źródłowe; Historia próbująca wypracować w XIX wieku reguły racjonalnej nauki w rozumieniu pozytywistycznym, do których zaliczano przede wszystkim źródłoznawstwo i obiektywizm poznawczy, poniosła ostatecznie porażkę, ewoluując w kierunku relatywizmu poznawczego. Granic poznania historycznego próbowano także doszukać się w użyteczności historii. Pierwotnie widziano ją tylko jako rodzaj antykwarycznego zbioru osobliwości, skupionego na pojedynczych wydarzeniach historycznych, które może „oglądać” każdy czytelnik, nawet ten nieprzygotowany historycznie. Z tradycji oświeceniowej i pozytywistycznej wywodziła się nowa idea historii, rozumianej jako czysta nauka, której celem jest budowa na podstawie wnioskowania przyczynowo-skutkowego wielkich syntez historycznych adresowanych głównie dla środowiska akademickiego. To wówczas pojawiła się teza o istnieniu mechanizmów historii, których poznanie pozwala sprawnie i skutecznie kierować losami państw i narodów. Jednocześnie jednak pojawiła się i przeciwstawna tej instrumentalizacji idea - historii pragmatycznej, której celem miało być dostarczanie nie reguł a dowolnie dobieranego materiału faktograficznego dla polityki rozumianej wyłącznie jako gra interesów. Dzisiaj, przy okazji rozważań nad pamięcią historyczną, pojawia się jeszcze jedno pytanie o granice historii. Po powszechnym zaakceptowaniu wpływu historyka na opisywanie przez niego dziejów, wręcz nakazowi świadomego sterowania badaniem historycznym, nowy dylemat dotyczy tego, czy mamy w takim przypadku do czynienia jeszcze z nauką traktowaną jako racjonalna refleksja? Czy też może powróciliśmy do pierwotnych źródeł historiografii, traktowania dziejopisarstwa jako twórczości literackiej? A w takim przypadku należały zadać sobie pytanie: gdzie znajduje się ta granica między światem wyobrażonym a wiarygodnym opisem minionej rzeczywistości? 

  • 18 kwietnia 2012 prof. dr hab. Ryszard Rudnicki, Kierownik Zakładu Biomatematyki, Instytut Matematyki, Uniwersytet Śląski
    Czy matematyka jest przydatna w biologii i na odwrót?

    Współczesna biologia i medycyna zbliżają się w swoim rozwoju do etapu podobnego do fizyki pod koniec XIX wieku i stają się naukami coraz bardziej ,,ścisłymi" i co za tym idzie modelowanie matematyczne staje się niezbędnym narzędziem w opisie i odkrywaniu zjawisk biologicznych. Pierwsze modele biomatematyczne pojawiły się w demografii, a następne, dużo później, w ekologii. Obecnie biologia matematyczna obejmuje swoim zasięgiem zjawiska zarówno w skali mikro jak i makro od populacji genów (lub jeszcze mniejszych jednostek takich jak biomolekuły), przez populacje bakterii, komórek (np. nowotworowych), zwierząt i ludzi, często z uwzględnieniem ich indywidualnych cech. Badania te znajdują coraz szersze zastosowania w wielu działach współczesnej biologii i medycyny, między innymi w ekologii, epidemiologii, fizjologii, genetyce i onkologii. Szybki rozwój technik biologii molekularnej i genetyki powoduje pojawianie się olbrzymiej ilości danych, które wymagają matematycznej analizy i budowania odpowiednich modeli. Z drugiej strony zastosowania biologiczne sięgają do innych zagadnień matematycznych niż zastosowania w fizyce i często prowadzą do oryginalnych problemów matematycznych. Używając metod matematycznych udało się rozwiązać szereg zagadnień biologicznych m.in. uzasadnić występowanie cykli ekologicznych, opisać przebieg epidemii, czy też wyjaśnić skąd bierze się różnorodność form, kształtów i barw w naturze. W naszym wykładzie podamy krótkie wprowadzenie do modelowania matematycznego w biologii z uwzględnieniem historii rozwoju tych badań. Wykład zilustrujemy dwoma przykładami zastosowań matematyki w biologii. Pierwszy dotyczy występowania chorób okresowych, a ogólniej zjawisk cyklicznych w biologii nie związanych z naturalnym cyklem dobowym lub rocznym. W szczególności przedstawimy model Lasoty-Ważewskiej opisujący dynamikę erytrocytów i pokażemy jak zmiana w opóźnieniu w reakcji systemu prowadzi do występowania cykli okresowych. Drugie zagadnienie będzie dotyczyć genetyki i związane jest z hipotezą Słonimskiego dotyczącą rozkładu paralogów w genomie. Przedstawimy model matematyczny wyjaśniający tę hipotezę. Na koniec przedstawimy perspektywy rozwoju badań biomatematycznych w Polsce i na świecie.
    Literatura.
    Ryszard Rudnicki i Radosław Wieczorek, Świat w równaniach, Academia 17 (2009), 20-23.

  • 9 maja 2012 Ks. prof. dr hab. Józef Budniak, Zakład Misjologii i Teologii Ekumenicznej, Wydział Teologiczny, Uniwersytet Śląski
    Granice wielowyznaniowe w środowisku wielokulturowym

    Wielowyznaniowość i wielokulturowość ma istotne znaczenie w procesie kształtowania więzi społecznych na poziomie lokalnym, ponadlokalnym i transgranicznym. Na mieszkańcach spoczywa obowiązek nie tylko zachowania i obrony, ale także rozwijania i umacniania duchowego dziedzictwa pozostawionego przez pokolenia, a przede wszystkim pojednania wiary i rozumu, dobra i prawdy, wiary i kultury, praw państwowych i praw moralnych. Takim przykładem jest Śląski Cieszyński, na pograniczu polsko-czeskim, który ma krótką, bo zaledwie dziewięćdziesiątdwuletnią historię (od 1920), chociaż wspólne dziedzictwo kulturowe, oświatowe i społeczne datuje się od czasów reformacji. Reformacja cieszyńska miała charakter wielokulturowy: polski, czeski, a po części również austriacki. Społeczność tego regionu jest otwarta na siebie, pomaga budować świat bardziej sprawiedliwy i braterski, bardziej godny człowieka.

  • 23 maja 2012 prof. dr hab. Janusz Wolny, Katedra Fizyki Materii Skondensowanej, Akademia Górniczo-Hutnicza, Kraków
    Granice poznania w krystalografii – krystalografia bez sieci

    Odkrycie kwazikryształów, którego dokonał w 1982 roku Dan Shechtman, przyniosło mu w 2011 roku Nagrodę Nobla z chemii i spowodowało prawdziwą rewolucję w krystalografii. Unaoczniło bowiem fakt, że periodyczność nie jest nieodzownym atrybutem materii skondensowanej. To co dawniej było paradygmatem nauki o materiałach, translacyjna niezmienniczość, legło w gruzach. Lokalne reguły przylegania mogą bowiem prowadzić do daleko-zasięgowego uporządkowania, które jest aperiodyczne. Mimo braku periodyczności otrzymywany obraz dyfrakcyjny struktury składa się z ostrych pików braggowskich, porównywalnych z tymi, które otrzymuje się dla najlepszych kryształów. Dwie fundamentalne teorie dyfrakcji, opracowane na początku dwudziestego wieku, a mianowicie teoria Braggów, dyfrakcji na periodycznym układzie płaszczyzn, i teoria Lauego, dyfrakcji na periodycznym układzie atomów, nie wystarczają do opisu dyfrakcji na kwazikryształach. Co zatem powoduje, że powstają ostre piki dyfrakcyjne. W referacie omówione zostaną dwa współczesne sposoby rozwiązania tego problemu poprzez zastosowanie analizy wielowymiarowej lub podejścia opartego na statystycznym opisie struktury. Analiza wielowymiarowa przenosi problem periodyczności do wyższych wymiarów. Periodyczny układ w przestrzeni wielowymiarowej po zrzutowaniu na przestrzeń fizyczną staje się aperiodyczny. Jest to sprytny wybieg matematyczny, ale koncepcyjne dalej wymaga periodyczności, chociaż niekoniecznie w przestrzeni realnej. Są jednak struktury uporządkowane, dla których opis wielowymiarowy nie istnieje. Z kolei podejście statystyczne dobrze radzi sobie ze wszystkimi strukturami, zarówno periodycznymi, jak i nieperiodycznymi, uporządkowanymi i nieuporządkowanymi. Doskonale opisuje piki braggowskie, jak i rozpraszanie dyfuzyjne. A dla niektórych struktur uporządkowanych prowadzi do obrazów dyfrakcyjnych z pikami skalującymi się fraktalnie.
Free business joomla templates

Distributed by SiteGround